Z moją dziewczyną rozstałem się dobre 4 miesiące temu. Oczywiście obeszło się bez świństw, po prostu różnica charakterów. Początkowo bardzo starała się do mnie wrócić, jednak ja byłem nieugięty. Później tym razem mi zaczęło zależeć, ale było już za późno, nie była zainteresowana.
Ostatnio były moje urodziny, oczywiście zaprosiłem ją, jednak stwierdziła, że nie przyjedzie. Zły nastrój trzymał mnie aż do samej imprezy, a minął dopiero, gdy zaczęły się schodzić inne laski, które zaprosiłem. Gdy wydawało się, że już wszyscy są zasiedliśmy do stołu i wtedy rozległ się dźwięk dzwonka. Podszedłem do drzwi, otworzyłem i zamurowało mnie z zachwytu. Tam stała ona, moja ukochana Gosia. Dziewczyna piękniejsza od wszystkich lasek, jakie do tej pory widziałem. Serce znowu zaczęło mocniej bić, mimo, że wiedziałem, iż nie ma już szans na nic więcej. Zaczęliśmy się bawić. Alkohol lał się często i w dużych ilościach, przez co już około 2.00 praktycznie wszyscy goście poszli do domu. Zostałem tylko ja i ona. Od zawsze nocowała u mnie i dziś również przyjęła tą propozycję. Oczywiście założenie było jasne, oddzielne łóżka i nie ma mowy o niczym. Zgodziłem się.
Nie minęła nawet godzina, a Gosia już była w moim łóżku, w łóżku, w którym jeszcze będąc razem posuwałem inne laski. Na szczęście nie wiedziała o tym. Od razu się przytuliła, chyba potrzebowała tego tak jak ja, znowu czułem się jak kiedyś. Zaczęliśmy się całować, później przyszedł czas na piersi, kocham jej małe piersi i duże sutki. Te pieszczoty dawały mi większą przyjemność, niż seks z innymi dziewczynami. Zbliżał się odpowiedni moment na seks i choć miałem ochotę, odpuściłem, poprzestałem na zabawie piersiami. Chyba w końcu przestałem widzieć w niej przedmiot od spełniania zachcianek. Szkoda, że dopiero teraz.Tagi: spotkanie, laska, laski, była
skomentuj (0)Hej,
Wieczór zapowiadał się nudno, jak to w ciągu tygodnia. Znowu szykowała się pizza i filmy na komputerze. Jednak tym razem natura nie pozwoliła się nudzić. Nadeszła burza, a razem z nią brak prądu w całej dzielnicy. Zacząłem przeklinać na wszystko i wszystkich, gdy nagle usłyszałem pukanie do drzwi. To była Karolina, moja sąsiadka, która wprowadziła się do bloku niespełna 2 tyg. wcześniej.
- Boję się burzy i ciemności, czy mogę przeczekać u Ciebie? – zapytała, gdy otworzyłem drzwi.
Zgodziłem się bez wahania, w końcu to była jedna z ładniejszych lasek, jakie w życiu widziałem. Usiedliśmy na tapczanie. Bateria w laptopie była prawie pełna więc włączyłem film. Jednak Karolina nie była zainteresowana, co chwilę zamiast na ekran, spoglądała na mnie. Nie wytrzymałem:
- Dlaczego mi się tak przyglądasz? – zapytałem
- Sama nie wiem, masz coś w sobie, podobasz mi się od kiedy się tu wprowadziłam – odpowiedziała chwytając moją dłoń.
Nim się spostrzegłem położyła moją dłoń na swojej piersi. Było ciemno, ale czułem że na całym ciele ma gęsią skórkę, podobało jej się to. Po chwili zbliżyła swoje usta, a w mej głowie od razu pojawiła się triumfalna myśl „a mówią, że marzenia się nie spełniają, a tu proszę, najlepsza laska na świecie sama się do mnie dobiera”. Zaczęliśmy się całować, by już po chwili nawzajem pieścić swoje ciała. Językiem zwiedzałem każdy zakamarek jej ciała.
Z każdą chwilą coraz bardziej zbliżałem się do jej pachnącej i wilgotnej cipki, jednak wtedy jak na złość wrócił prąd... Gdy zapaliło się światło, to zerwała się jak oparzona. Chwyciła ciuchy i szybko wybiegła... Tak niewiele brakowało, by najlepsza laska była moja.
skomentuj (0)
Od początku studiów mieszkałem w akademiku. Jako, że są to już 4 lata, to zdążyłem wszystkim tam dobrze poznać, wiedząc czym się zajmują i czego można od nich oczekiwać. Wśród moich znajomych była też Kamila, może niezbyt bystra laska, ale niezwykle piękna i „otwarta”. Często wpadała do mnie drukować różne rzeczy (miałem przyjemność posiadać luksus jakim jest drukarka), nigdy niczego nie chciałem w zamian, ale tym razem obiecała, że się odwdzięczy za te wszystkie drukowania (a trzeba przyznać, że trochę ich było).
Pojawiła się jeszcze tego samego dnia, wieczorem i było tak jak się spodziewałem. Koledzy akurat byli na imprezie, więc pokój był wolny. Przyszła punktualnie o 22:00. Ubrana była w obcisłe, czarne leginsy, pod którymi odciskały się seksowne stringi, wysokie, kremowe szpilki i białą obcisłą koszulkę z wycięciami na ramionach. Wygląda naprawdę ślicznie, całkiem inaczej niż pozostałe laski jakie znam. Od razu przeszła do konkretów.
Ledwo zdążyłem zamknąć drzwi, a ta już dobrała się do moich spodni, rozpięła rozporek, wyciągnęła chuja i zaczęła go ssać. Było niesamowicie, dopiero teraz poczułem różnicę między lodem robionym przez amatorkę (moją byłą dziewczynę), a zawodowca (Kamilę). Później położyła się na łóżku. Byłem tak napalony, że nawet nie ściągnąłem jej ubrania. Lekko zsunąłem leginsy, przesunąłem pasek od stringów i wbiłem się w nią. Przesadziłem jednak trochę z tempem, bo już po 3 minutach nie wytrzymałem i było po wszystkim. Była trochę rozczarowana, ale po minie poznałem, że bardzo jej się podobało. Ciekawe, czy kiedyś będę miał szansę na powtórkę?
skomentuj (0)Wczoraj byłem na imprezce we Wrocławiu :). Czyli jak zwykle. Byłem z ekipą już przed 22:00 co rzadko się nam zdarza, żeby tak szybko już być na dyskotece. Ale opłacoało się bo zaraz na wejście poznałem dwie zajebiste laski. Kupiłem bilet, wchodzę korytarzem na sale techno i od razu zaczepia mnie dziewczyna. Od razu do mnie z pytaniem czy mam papierosa. Ja na to, że nie mam i że przeciez nie palimy w środku. Ona z kolei na to: "a kto mówi, że w środku" w każdym razie nie miałem fajki, powiedziałem tylko: "aha". Uśmiechnąłem się jak to mam w zwyczaju i poszedłem dalej. Obszedłem całą salę dookoła, rozejrzałem się za ciekawymi cipeczkami, wracam w to samo miejsce, patrze, a laska dalej stoi w tym samym miejscu co stała, tyle tylko, ze już z papierosem. Mówię do niej: "szybko zdobyłaś" -czy coś w tym stylu. Ona, że "tak, szybko" i że dla niej to nie problem. I pyta się mnie czy idę z nią zajarać. Jako, że mi się podobała to poszedłem. Wyszliśmy przed dyskotekę. Pytam skąd jest, jak ma na imię itp. Laska mi odpowiedziała. Troche pogadaliśmy i podchodzi do niej druga, jej koleżanka. Generalnie obie cipeczki były pierwsza klasa. Druga laska od razu na mnie zerka, puszcza oczko, uśmiecha się itd. To do niej też uderzyłem, zagadałem, wypytałem o podstawowe rzeczy itd. Po około pólgodzinnej rozmowie mówię: "to co dziewczyny, co robimy", a one się tylko na siebie popatzrały, uśmiechnęły i odpowiadają "co chcesz". Dobrze wiedziałem co mają na myśli. Dokładnie do samo co ja :). Zabrałem dziewczyny do mojej Viki C OPC i odjechaliśmy do hoteliku. Cipeczki były naprawdę absolutny top klasa. W łózku wyprawiały takie rzeczy, że ho ho.. :) Generalnie wieczór, czy raczej noc bardzo fajnie spędzona. Tak w moim stylu ;).
Tagi: laski, dyskoteka, cipeczki
skomentuj (0)Witam,
Pogoda nie za ciekawa, więc postanowiłem poszukać laski w sieci. Wszedłem w chyba trzy najpopularniejsze portale z anonsami lasek. Dużo, na pawdę dużo nie ciekawych dziewczyn, z dziećmi lub po prostu grubych. Ciekawych laski jednak też się znalazły :). Założyłem konto na jednym z tym portali randkowych, wrzuciłem fotki, zrobiłem krótki opis i wysłałem z pięć wiadomości do najfajniejszych dziewczyn. Dwie laski od razu odpisały. Popisaliśmy trochę, wymieniliśmy kilka wiadomości i na tym się skończyło. Nie byłem zainteresowany, bo były trochę puste. Kolejne dwie laski odpisały dopiero po kilku godzinach. Jednej z nich już nie odpisałem, bo nagle przestała mi się podobać, ale ta druga... Ta druga to mistrzostwo. Szczupła, nawet bardzo -czyli taka jak mi się podobają najbardziej. Fajna, grzeczna, miła. Wymienialiśmy wiadomości chyba z dwie godzinki, jak nie dłużej. Na końcu zapytałem czy da się gdzieś wyciągnąć w tygodniu. Oczywiście się zgodziła. Także w środę mam randkę z laską poznaną w sieci. Randkę opiszę później na blogu.
Tagi: internet, fotka, laska, randka
skomentuj (0)